Jeśli problem masz z wymową, przyjdź i zamień ze mną słowo.

Jak wspierać rozwój mowy dziecka? W jaki sposób organizować środowisko, żeby wspomagać rozwój?. Praktyczne wskazówki.


W dzisiejszych czasach nie wszystko jest oczywiste na pierwszy rzut oka.
Pewnością jest, że rodzice zawsze pragną dla swoich dzieci jak najlepiej. W pracy coraz częściej spotykam rodziny, które cierpią ponieważ rozwój dziecka nie przebiega tak jak ich zdaniem powinien. Niestety, rozwój cywilizacji choć zachwycający wiąże się też z wieloma pułapkami na które małe dzieci są narażone. Rodzice chcąc zapewnić swoim pociechom wszystko co najlepsze, niestety również często w te pułapki wpadają. W poniższym artykule postaram się w jasny sposób przedstawić w jaki sposób organizować środowisko dziecka, żeby wspomagać rozwój mowy i rozwój w ogóle oraz jakich pułapek lepiej unikać.

  • Jedzenie i picie.    

Pozwól dziecku gryźć i żuć. Podawaj dziecku napoje w normalnych kubkach. Zrezygnuj z niekapków (i kubków i butelek). Pozwól dziecku podczas posiłku się ubrudzić, polać, inaczej się nie nauczy. Wszyscy uczymy się na podstawie doświadczenia. Dorośli też często robiąc jakąś rzecz pierwszy raz robią to nie do końca dobrze, prawda? :) Kolejną rzeczą jest to, że najlepszym sposobem ćwiczeń narządów mowy dla małego dziecka jest właśnie spożywanie posiłków. Dlatego jeśli dziecko jest już gotowe rezygnujemy z papek, przecierów i dajemy skórkę od chleba i korzeń surowej marchewki. Roczne dziecko powinno juz w zasadzie spożywać posiłki o każdej konsystencji. Smaczego!

  • Spędzaj czas z dzieckiem.

Dziecko uczy się mowy od nas. W zasadzie to powinno Wam wystarczyć. Żeby dziecko nauczyć mówić, trzema do niego mówić. Uwaga. Do dziecka mówimy jak do dziecka. Używamy prostych słów najlepiej popartych desygnatem, prostych zdań i poleceń. Nie spieszczamy. Dziecku będzie trudniej powtórzyć słowo „buciki” niż „buty”. Nie mówimy też jak do swojego kolegi doktora z Uniwersytetu używając wysublimowanego słownictwa. Po prostu mówimy jak do dziecka. Kolejną sprawą jest, że dziecko nie nauczy się mowy jeśli nie będziemy z nim rozmawiać. Dlatego usiądź z dzieckiem, nazywaj to co robicie w zabawie, zdziwisz się jak szybko i jak dużo maluch jest w stanie się nauczyć. Potrzebny mu jest jednak do tego Twój czas.

  • Spotykaj się z innymi.

Kontakt z osobami innymi niż najbliższa rodzina często też motywuje dziecko do mówienia. Nawet jeśli maluch mówi bardzo niewyraźnie rodzice najczęściej go rozumieją i reagują adekwatnie do potrzeb. Pamiętajcie, że czasem warto dać sygnał dziecku, że nie wiemy o co chodzi, po to żeby zmotywować go do mówienia. Nie zapieraj się jednak za wszelką cenę. Chodzi tylko o podanie informacji zwrotnej „nie rozumiem” i podanie przy tym prawidłowego wzorca wypowiedzi. Często kontakty z osobami obcymi wzmagają u dzieci motywację do mówienia, tak żeby były rozumiane i w tym środowisku.

  • Ucz dziecko samodzielności.

Samodzielność jest bardzo ważna juz od najmłodszych lat. Dotyczy wszystkich aspektów rozwoju i przekłada się na wszystkie aspekty rozwoju. Dziecko, które nie jest samodzielne, będzie wykorzystywało rodziców do zaspokajania swoich potrzeb. Dotyczy to również mówienia. Takie dziecko będzie wykorzystywało rodziców do wypowiadania się w swoim imieniu przy osobach z zewnątrz. Będzie mówiło „po swojemu”, będzie szeptało do ucha, będzie używało tylko gestów. Kolejna bardzo ważna rzecz, drodzy Rodzice nie mówcie za dzieci i w imieniu dzieci. Dziecko jest małą rozumną istotką i potrafi powiedzieć za siebie (przynajmniej powinno) może też naprawdę nieraz zadziwić Was swoimi poglądami (mnie maluchy zadziwiają swoimi poglądami niemal codziennie

  • Telewizor.

Część z Was pewnie przewraca oczami czytając ten punkt. Obecnie bardzo dużo mówi się o szkodliwym działaniu elektroniki na rozwój dzieci. Ja się cieszę , że jest głośno na ten temat. Kto chce to wierzy, kto nie chce to nie wierzy, a często wierzą ci którzy tego doświadczyli. Faktem jest, że dzieci nadmiernie narażone na działanie elektroniki są w grupie wysokiego ryzyka opóźnionego rozwoju mowy. Problem oczywiście nie dotyczy tylko samej mowy, upośledzone są często w ogóle zdolności społeczne, koncentracja, pamięć i nie tylko. Czy wiecie, że 5 minut spędzonych przez dwulatka przed ekranem telewizora to tak jak dla dorosłego godzina seansu w kinie? Dzieci do ukończenia 2 roku życia nie powinny oglądać telewizji (tablet, telefon, komputer) w ogóle. Taki jest fakt.

  •  Zasady i konsekwencja.

Zasady wprowadzane w Waszych domach, w wychowaniu są ważne. Jasno ustalone zasady i granice dają poczucie bezpieczeństwa. Z zasadami musi wiązać się też konsekwencja. Konsekwencja zdecydowanie przyda się w kształtowaniu u dziecka samodzielności, no może jeszcze cierpliwość ;) 

Powodzenia :)

Sandra Dobrowolska

logopeda, pedagog

stronę zaprojektowała i wykonała firma SERVPARK 2014